kultura poezja wiersze jegomosc

Czy już nie wróci czas siły — zupełnej
Ani ma jeszcze zasłynąć
Wiek, gdy po Runo ważono się płynąć
Ze złotej uwite wełny?

Lec na kolchidzkiej tkaniny kobierce
Nikt-że już więcej nie pragnie?
Lub, bohaterów czulsi spadkobierce,
Woląż się ująć za jagnię?

Smoka czy wielki łeb dziś wyzwie kogo,
Rykiem otrębując turniej;
Lub jest-że, kto by rad go potrzeć nogą
I wynieść się nadeń górniej?

Czy ramion marmur — czy muszkułów granie
I cało-strojność budowy
Nie ma już więcej nic za powołanie
Nad strawność dobrą? byt zdrowy?

Bohaterowie wszak od wieków w wieki
Kraj zdobywają zaklęty —
I od Achilla mniej bywa kaleki,
Kto nie wyzuł z ostróg pięty!

Miałażby słodycz chrześcijańska, nowa,
Zawistnym być Męstwa druhem? —
Gdy ona raczej, jako białogłowa
Wierna — współ-zwycięża duchem!

Miałażby włosów srebrność księżycowa
Wyzwalać z Dziejów-zaciągu?
Lecz starość, w czas swój, bywa więcej zdrowa
Od bark greckiego posągu:

Mojżesz — wiek blisko przeżywszy, powstawa
Wyswobodzicielem ludu —
Heroizm czysty wcześnie nie dostawa,
I nie dostawa — bez cudu!

Owszem — śmierć sama i jej piekieł-krater
Cóż są? — rzecz wielka lub licha:
W miarę do tego, jak? jaki bohater?
Dopełnił swego kielicha —

Niechże więc Kolchów wiek sobie nie wraca,
Współczesność w równej mam cenie:
Heroizm będzie trwał, dopóki praca;
Praca? — dopóki stworzenie!

Autor: Cyprian Kamil Norwid
Fot. tytułowa: Rynek Główny

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rynek Główny - portal Krakowa
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.