Znany krakowski aktor Jerzy Stuhr potrącił 44-letniego motocyklistę. Do wypadku doszło w centrum Krakowa na al. A. Mickiewicza.
Aktor próbował uciec z miejsca wypadku. Badanie alkomatem wykazało ok. 0,7 promila alkoholu w organizmie.
Jaka kara grozi Jerzemu Stuhrowi?
Policja zabrała aktorowi prawo jazdy. Jazda pod wpływem alkoholu mając we krwi od 0,2 do 0,5 promila, jest wykroczeniem za które grozi zakaz prowadzenia pojazdów na czas od sześciu miesięcy do trzech lat, grzywna nie niższa niż 2500 zł oraz 15 punktów karnych.
Powyżej 0,5 promila to stan nietrzeźwości, co stanowi przestępstwo.
Zgodnie z Polskim prawem, prowadzenie pojazdu mechanicznego po użyciu alkoholu bądź środków o podobnym działaniu, grozi:
- grzywna, ograniczenie wolności lub kara więzienia;
- zakaz prowadzenia pojazdów od 1 roku do 15 lat;
- kara pieniężna od 5000 zł do 60 000 zł (na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej);
- 10 punktów karnych (od 17 września 2022 roku będzie to 15 punktów).
Grzywna naliczana jest w zależności od sytuacji majątkowej sprawcy. Sąd wymierza ją w wysokości od 10 do 540 stawek dziennych, gdzie 1 stawka dzienna wynosi nie mniej niż 10 zł, nie więcej niż 2000 zł. Z kolei kara ograniczenia wolności polega na obowiązku wykonywania prac społecznych albo potrąceniu wynagrodzenia. Jej maksymalny wymiar to 2 lata. Okres, w którym kierowca skazany za jazdę po alkoholu ma zakaz poruszać się pojazdem, może zostać skrócony na wniosek osoby ukaranej.
Potrącenie człowieka i próba ucieczki z miejsca zdarzenia to już większy kaliber. W tym przypadku kara za spowodowanie przestępstwa może być podwyższona o połowę. Jeśli poszkodowany jest ciężko ranny lub zginął, sprawca może dostać karę więzienia od 2 do 12 lat. W nielicznych przypadkach dożywotnio zabierane jest też prawo jazdy. Po ucieczce z miejsca wypadku nie działa też ubezpieczenie OC, więc wszelkie koszty wynikające z wypadku sprawca musi pokryć z własnej kieszeni.
A kto będzie winny?
Jerzy Stuhr wielokrotnie w przeszłości, włączył się w obronę tzw. wolnych sądów. Internauci przypominają nagranie, na którym Jerzy Stuhr mówi, że przed jakim sądem chciałby stanąć. W sprawie zabrał też Patryk Jaki, polityk Solidarnej Polski, który pyta, czy tak, jak w innych przypadkach pijanych pseudo celebrytów, zostanie ukarana ofiara?
„Jestem bardzo spokojny, że w tej sprawie sędziowie uznają, że winny był nie Jerzy S. a jego ofiara i sprzedawca w sklepie monopolowym. Policjantów i prokuratorów, którzy będą chcieli zachować się jak trzeba w TVN zwyzywają od 'psów’. Jak minister Ziobro będzie walczył, to UE pogrozi palcem, a na końcu wkroczy prezydent i uzna, że dla dobra sprawy trzeba posłuchać UE. W TVN go pochwałą. Dziękuję, że mogłem pomóc”
Patryk Jaki, polityk Solidarnej Polski.











Dodaj komentarz